poniedziałek, 9 lutego 2015

Buty w słodkim stylu... czyli Centro i C&A

Chyba każda z nas wie, ile radości potrafią sprawić nowe buty :) Tych nigdy nie ma za wiele, przecież muszą pasować do różnych stylizacji, być w różnych kolorach i służyć do różnych celów :) Na deszcz inne, na śnieg inne, na ciepły suchy dzień jeszcze inne... Na koturnie, na obcasie, płaskie... Można by tak wyliczać w nieskończoność :) Jedni wolą inwestować w buty majątek, mnie za to cieszą wyprzedaże, takie jak w Centro czy C&A, gdzie buty można kupić w cenach 19,99 - 39,99 zł! :) Przy takich cenach można zaszaleć i kupić więcej niż jedną parę :) Tym bardziej, że przed wyprzedażą te same buty kosztowały około 170 zł... Wybrałam kilka słodkich par, które pasują między innymi do stylu gyaru bądź mori :)
 
 



 
 
Na początek buty z Centro :) Te bordowe kozaki zauroczyły mnie kolorem i przede wszystkim pięknymi motywami kwiatów i pnączy z drobnymi listkami :) Motyw jest wyszyty czarną nicią, składają się też na niego czarne cekiny. Buty są wykonane z zamszowego bordowego materiału, mają z boku zamek. Wewnątrz jest urocze czarne futerko :) Można wywinąć górę buta, by było widoczne. Jest bardzo cieplutkie, więc buty nadają się na mroźne dni :) Podeszwa jest płaska, dzięki czemu wygodnie się w nich chodzi, jednak chyba lepiej nie ubierać ich w deszczowe dni lub gdy pada śnieg, by ich nie zniszczyć zbyt szybko :) Wybaczcie te różnice w kolorach zdjęć, wynikają z tego, że co chwilę słońce zachodziło za chmury lub zza nich wychodziło. Materiał na butach jest w jednolitym kolorze :)
 
 

 
 
Druga para bucików z Centro, tym razem na obcasie :) Buty są właściwie bardziej w kolorze ciemnego fioletu, ale nie udało mi się odwzorować ich prawdziwego koloru na zdjęciach. Mimo obcasów buciki są całkiem wygodne :) Z przodu jest podwyższona podeszwa, dzięki czemu buty tylko wyglądają na bardzo wysokie :) No i nie wybrudzą się tak szybko, tym bardziej, że są wykonane z zamszowego materiału. Z przodu są sznurowane, a dookoła kostki jest czarny paseczek z klamerką :)
 
 
 

 
 
I znów coś w moim ulubionym kolorze :) Bordowe koturny! :) Są wykonane z zamszowego materiału. Z przodu mają czubek z czarnej błyszczącej eko skórki. Wewnątrz mają miękką wkładkę, dzięki czemu są bardzo wygodne :) Koturn jest czarny, z ząbkowaną podeszwą. Te buty są po prostu urocze! :)
 
 

 
 
Ostatnie buciki z Centro :) Zdaje się, że taki model butów nazywa się oksfordkami... Bardzo mi się podobają tego typu buty :) Te są w kolorach beżu i jasnego brązu. Są wykonane częściowo z eko skórki i z materiału. Skórkowe elementy są ozdobione wzorami z dziurek, a ich brzegi wycięte są w ząbki :) Buciki sięgają pod kostki i są bardzo wygodne dzięki płaskiej podeszwie :)
 
 


 
 
Na koniec kozaki z C&A :) Są wykonane z ciemnej brązowej eko skórki, a wewnątrz mają cieplutkie brązowe futerko :) Są bardzo praktyczne na zimę, bo łatwo się je czyści, są ciepłe i bardzo wygodne dzięki płaskiej podeszwie :) Są sznurowane ale mają zamek z boku. Wokół sznurowania są ozdobione skórką wyciętą w ząbki. Z przodu przypominają oksfordki dzięki kształtnie wyciętej skórce ozdobionej dziurkami i zakończonej ząbkami :) Nad piętą także są ozdobione w ten sposób.
 
Czy wam też udało się upolować fajne buty na wyprzedaży? :)

niedziela, 8 lutego 2015

Trochę mrozu w butelce... czyli zimowy wisiorek

Wczoraj spadła nowa porcja śniegu, a dziś zrobiło się mroźno... Zimowy spacer zainspirował mnie do tego, by zamknąć odrobinę mrozu w małej buteleczce :) Powstał z tego wisiorek w odcieniach błękitu i myślę, że dzięki temu będzie pasował nie tylko na zimę, ale też do różnych stylizacji jak lolita, czy fairy kei :)
 

 
 
Do malutkiej buteleczki wsypałam błękitne kuleczki i gwiazdki, bo przypominały lodowe kryształki i śnieżynki :) Użyłam małego lejka ze zwiniętego kawałka papieru, by nie rozsypać tak drobnych ozdób. Kuleczki i gwiazdki to zwyczajne ozdoby do paznokci, które można dostać w chińskich sklepach lub w internecie :) Po wypełnieniu buteleczki zakorkowałam ją :) Obwiązałam lejek buteleczki błękitną wstążką, na tyle długą, by wystarczyła dookoła szyi i by buteleczka sięgała do połowy dekoltu. Zanim zacisnęłam supełek, przyczepiłam srebrny kluczyk na kółeczku, by wisiorek nawiązywał też "Alicji w Kranie Czarów" :) Do wstążki przy lejku przyszyłam też błękitny cekin w kształcie gwiazdy :) Na końcach wstążki zacisnęłam kombinerkami metalowe zakończenia do wstążek w kolorze srebrnym. Przyczepiłam do jednego łańcuszek z oczkami, a do drugiego zapinkę karabińczyk :)
 
 
 
 
Czy wy też lubicie biżuterię z buteleczkami? :)

piątek, 6 lutego 2015

I love rock'n'roll... czyli trochę butów w rockowym klimacie

Niedawno był post o rockowych szortach i kurtce, ale czym byłaby stylizacja bez butów? :) Nie macie glanów? Są za ciężkie, nie wygodne i za drogie? Znajdzie się sposób, żeby je zastąpić :) A gdy nadejdą cieplejsze dni, wystarczą trampki :) Dlatego dziś pokażemy wam kilka par butów, które udało nam się kupić za grosze na wyprzedażach, a idealnie pasują do rockowego stylu! :) Tym razem w kwestii rockowych butów popisał się New Yorker, tam wybrałyśmy aż trzy pary :) W New Look też udało się coś upolować. Oto nasze zdobycze :)
 
 

 
 
Na pierwszy ogień czarne a'la glany, oczywiście kupione w sklepie New Yorker :) Są pikowane i kształtem bardzo przypominają glany. Są jednak o wiele lżejsze, bo wykonano je z eko skórki. Są miękkie i bardzo wygodne, a do tego łatwo się je czyści :) Łatwo dopasowują się do nogi podczas chodzenia. Są sznurowane i nie mają zamka.
 
 

 
 
Druga para - też czarna i też kupiona w sklepie New Yorker :) Buty są wykonane z eko skórki, ale są dość sztywne. Przypominają glany dzięki charakterystycznym przeszyciom przy czubku i na pięcie, jednak podeszwa jest na małym koturnie, co dodaje im dziewczęcego uroku :) Są sznurowane, ale mają zamek :) Nadają się na deszczową pogodę, bo też łatwo się je czyści :)
 
 
 
A teraz coś bardziej na wiosnę, czyli trampki :) Te powyżej są z New Yorker'a. Uwielbiam je za tą czarną podeszwę i czarny czubek :) To im dodaje rokowego charakteru! Są z materiału w kratkę i mają czarne sznurówki. Pasują też do punkowgo stylu :) Sięgają za kostkę i są bardzo wygodne.
 
 
 
 
I na koniec trampki z New Look :) Mają czarną wysoką podeszwę i są wykonane z czarnego materiału w kolorowe kwiaty, sznurówki też są czarne. Trampki sięgają pod kostkę. Myślę, że będą idealne do rockowego dziewczęcego stylu na wiosnę :)

 
Czy lubicie buty w rockowym klimacie? :)

środa, 4 lutego 2015

Pada śnieg, pada śnieg... czyli komplet biżuterii inspirowany zimą

Długo wyczekiwana zima wreszcie nadeszła i wszystko pokryło się białym puchem :) Uwielbiam patrzeć na padający śnieg i obserwować śnieżynki :) Zawsze mnie to do czegoś inspiruje! Tym razem zrobiłam komplet biżuterii ze śnieżynkami :) Na komplet składają się naszyjnik, bransoletka i kolczyki. Przyznam, że coś takiego chodziło mi po głowie od świąt, jednak wtedy zamierzałam użyć czerwonej kokardki i koralików. Zima jednak zainspirowała mnie do użycia ozdób w kolorze lodowego błękitu, dzięki czemu biżuteria jest bardziej uniwersalna, można ją nosić całą zimę, a nie tylko w święta :)
 
 
 
 
Do wykonania tego kompletu biżuterii użyłam zawieszek w kształcie śnieżynek, które odpięłam od starego łańcuszka do spodni :) Takie łańcuszki przy spodniach były modne kilka lat temu. Nigdy go nie nosiłam, a teraz znalazłam dla niego lepsze zastosowanie :) Wykorzystałam jednak same śnieżynki, bo łańcuszek był zbyt gruby jak na biżuterię.
 
 
 
 
Komplet jest w kolorze srebrnym. Użyłam łańcuszka do tworzenia biżuterii sprzedawanego na metry. Naszyjnik nie jest zbyt długi. Wykorzystałam do niego 45 cm łańcuszka. Na jego końcach przymocowałam po jednym srebrnym kółeczku, a do jednego z nich doczepiłam srebrną zapinkę - karabińczyk :)
 
 
 
 
Do wykonania naszyjnika użyłam tylko jednej śnieżynki. Przypięłam ją na środku łańcuszka za pomocą aż trzech kółeczek, by śnieżynka wisiała trochę niżej. Ponad śnieżynką zawiesiłam małą kokardkę zrobioną ze wstążki w błękitno białą krateczkę :) Przewiązałam kokardkę na środku błękitną nicią. Z tyłu kokardki zaczepiłam o nić małe kółeczko i przyczepiłam je do pierwszego z kółeczek, na których wisi śnieżynka - dzięki temu kokardka znajduje się nad śnieżynką :) Do łańcuszka doczepiłam także po trzy okrągłe koraliki w kolorze lodowego błękitu :)
 
 
 
 
Bransoletkę wykonałam podobnie jak naszyjnik. Użyłam 18 cm srebrnego łańcuszka i do jednego końca przymocowałam karabińczyk. Na drugim końcu nie dodawałam kółeczka do zapinki, bo oczka łańcuszka są na tyle duże, że można przypiąć do nich karabińczyk w dowolnym miejscu, regulując w ten sposób szerokość bransoletki :) Do bransoletki przypięłam aż pięć śnieżynek. Nad środkową śnieżynką przypięłam kokardę, tak samo jak w przypadku naszyjnika. Ta jedna środkowa śnieżynka także wisi aż na trzech kółeczkach, a do pierwszego od góry jest przyczepione kółeczko z kokardką :) Bransoletkę ozdobiłam sześcioma błękitnymi koralikami. Do zamocowania ich użyłam szpilek z płaską główką do tworzenia biżuterii. Moje były trochę za długie, więc każdą przycięłam kombinerkami. Po nadzianiu koralika na szpilkę, górną część szpilki zakręcałam na kształt oczka za pomocą specjalnych kombinerek do wykręcania drucików :) Powstałe w ten sposób zawieszki z koralikami przymocowałam do bransoletki za pomocą dodatkowych małych kółeczek.




Z pozostałych dwóch śnieżynek, jakie mi zostały, zrobiłam kolczyki :) Użyłam srebrnych bigli, do których przyczepiłam błękitne koraliki. Koraliki w tym przypadku przyczepiłam inaczej, niż przy bransoletce czy naszyjniku. Wykorzystałam odcięte od szpilek kawałki drucików. Najpierw wygięłam w oczko jeden koniec drucika, nawlekłam na niego koralik, a następnie zgięłam w oczko drugi koniec drucika. Zostawiłam je troszkę odgięte, by przymocować jedno oczko do oczka w biglu, a do drugiego oczka przypiąć śnieżynkę :) Dopiero potem zagięłam oczka do końca, by  już się nie rozłączyły :)




Czy lubicie biżuterię ze śnieżynkami? :)

wtorek, 3 lutego 2015

Rock'n'roll baby... czyli szorty z New Look i kurtka w kratkę z House

By wyglądać słodko nie potrzeba wcale kwiatków i pastelowych kolorów, w czerni też można być kawaii! :) Słodki i trochę drapieżny rockowy styl można stworzyć w prosty sposób, wystarczy zestawić czarne szorty ze skórzaną kurtką i czarnym topem. Udało mi się znaleźć na wyprzedaży dwie rzeczy w rockowym stylu - szorty i kurtkę :)
 
 

 
 
Na te szorty trafiłam w New Look. Są w kolorze poprzecieranej czerni, z przetarciami i gnieceniami z przodu, na dole nogawek są poszarpane. Daje to fajny rockowy efekt :) Szorty sięgają do talii, dlatego świetnie leżą i bardzo wyszczuplają. Ten krój kojarzy mi się z glam rokowymi stylizacjami :) Do szortów jest dołączony czarny pasek z eko skórki, ale chyba wolałabym zestawić te szorty z paskiem z ćwiekami :)
 
 


 
 
Rockową kurtkę kupiłam w House :) Kiedy przyszedł czas na wyprzedaże, wszystkie takie kurtki w mieście nagle zniknęły, widać że cieszą się powodzeniem :) Byłam pewna, że już się nie pojawią w sklepach, a tu pod koniec wyprzedaży była dostawa tychże kurtek, i to w mega niskiej cenie :) Kurtka ma krój przypominający ramoneskę po rozpięciu, ale można ją zapiąć pod szyję. Zamek jest lekko z boku. Przód i tył kurtki jest wykonany z materiału w czerwono czarną kratkę, a rękawy są z eko skórki  z przeszyciem w kratkę na ramionach i przeszyciem w paski na łokciach. Dół rękawów jest ozdobiony padką ze srebrnym zatrzaskiem :) Kurtka posiada też dwie zapinane kieszenie z przodu. Jest podszyta podszewką od wewnątrz. Moim zdaniem pasuje do przeróżnych rockowych i punkowych stylizacji :)
 
Czy lubicie ubierać się w rockowym stylu? :)

poniedziałek, 2 lutego 2015

Mięciutkie akcesoria... czyli zimowa kokarda z włóczki

Zapewne większości z was kokardki kojarzą się przede wszystkim z delikatnymi, satynowymi wstążeczkami. Tą, którą chciałabym wam dziś pokazać, zrobiłam z cieplutkiej włóczki z myślą o zimowych stylizacjach :)




Jej wykonanie również przypomina tradycyjne kokardki ze wstążek :) Za pomocą drutów zrobiłam dwa, równej szerokości paski materiału, z czego jeden dwa razy dłuższy od drugiego. Następnie zszyłam ze sobą węższe boki dłuższego paseczka. Pozostało już tylko ułożyć go równo na krótszym pasku i obwiązać je ciasno włóczką, poprawiając cały czas materiał, aby ładnie się układał, co stworzyło nam środek kokardki. 
 
 


Na koniec za pomocą nici w podobnym kolorze doszyłam do niej płaską agrafkę, co pozwoli na przypięcie kokardki jako broszki lub nawet kokardy od koszuli. W przyszłości dodam do niej również spinkę, by mogła posłużyć jako ozdoba do włosów. Co ważne, tego rodzaju kokardki można zrobić w absolutnie dowolnej wielkości :)




Czy wy też lubicie kokardki? :)

niedziela, 1 lutego 2015

Coś na deser w ładnej oprawie... czyli naczynia z Home&You i papilotki z Empika

Uwielbiam umilać sobie popołudnia deserami! :) Jednak sam deser to nie wszystko, nic bardziej nie poprawia nastroju jak oprawa :) Nawet bardzo prosty deser może wyglądać uroczo, jeśli go ładnie podamy! Trochę ładnych naczyń i kolorowe papilotki sprawią, że nawet babeczka z mikrofalówki i cappuccino w proszku będą prezentować się o niebo lepiej :) A co za tym idzie, umilą nam weekendowe popołudnie! Na taką ładną oprawę wcale nie trzeba wydać majątku :) Pokażę wam dziś kilka naczyń z wyprzedaży w Home&You i urocze papilotki z wyprzedaży w Empiku :)
 
 
 

Mój deser na niedzielne popołudnie :) Postanowiłam przygotować "Babeczkę z kubeczka" w papilotce, zamiast w kubeczku. Na zdjęciu powyżej użyłam błękitnej papilotki z Tesco marki F&F Home z motywem w bałwanki :) Babeczkę podałam na zdobionym talerzyku. A do picia rozpuszczalne cappuccino w uroczej filiżance :)
 
 
 
 
 
Home&You to jedna z moich ulubionych marek z naczyniami i nie tylko :) Zawsze znajdzie się tam coś uroczego, i to za niewielkie pieniądze, szczególnie gdy jest wyprzedaż lub jakaś promocja :)
 
 

 
 
I jeszcze jeden zimowy kubeczek z Home&You :) Myślę, że będzie się świetnie nadawał do gorącej czekolady, bo dzięki nakryciu napój zachowa ciepło na dłużej :) A przykrywka ze świątecznym motywem lukrowanej babeczki z posypką i cukierkiem zdecydowanie poprawi nastrój w zimowe wieczory :)
 
 
 
 
Oczywiście babeczki nie byłyby takie śliczne, gdyby nie papilotki, w których je pieczemy! :) Najsłodsze wzory, zarówno zimowe, jak i świąteczne znalazłam w Empiku :) Kupiłam te papilotki już po świętach, ale można je wykorzystać przez całą zimę :) Albo zostawić na przyszłe święta!

 
 


 
 
Czy lubicie podawać desery w ładnej oprawie? :)


Szlafrok i puchowe kapcie... czyli sposób na leniwą niedzielę

Niedziela to taki dzień, który większości z nas kojarzy się z nic nie robieniem, relaksem i całkowitym spokojem :) Szczególnie zimą, gdy za oknem leży śnieg, na dworze wieje zimny wiatr, nachodzi mnie ochota na dzień spędzony w zaciszu domowym, w puchatym szlafroku i cieplutkich kapciach :) Oczywiście nie może to być zwyczajny szlafrok i kapcie! Ich wzór i kolor muszą mi dodatkowo poprawiać humor :) Dlatego na tą zimę kupiłam sobie na wyprzedaży F&F w Tesco szlafrok i kapcie które mnie zauroczyły :) Może nie pasują do siebie wzorem jako komplet...ale każdą z tych rzeczy z pewnością można określić mianem kawaii! :)
 
 



 
 
Ten szlafrok z polaru tak mnie zauroczył, że nie mogłam przejść obok niego obojętnie! :) Jest w kolorze jasnej przytłumionej zieleni, ze wzorem w białe króliczki :) Ma kaptur i dwie kieszenie, jest wiązany w pasie. I bardzo cieplutki :)
 
 
 
 
Na wyprzedaży w Tesco trafiłam też na te urocze, cieplutkie kapcie :) Co prawda nie pasują do szlafroka kolorem, bo są czerwone w białe kropeczki, ale zawsze można je nosić osobno :) A zresztą...niedzielne lenistwo rządzi się swoimi prawami, na co komu zasady o łączeniu kolorów :) Kapcie są z polaru, wewnątrz mają mięciutki puszek. Pod spodem mają podeszwę antypoślizgową. Do tego ozdobione są czerwoną kokardką :)
 
Czy wy też lubicie spędzić czasem wolny dzień w szlafroku? :)