piątek, 7 listopada 2014

Zabierz las do domu... czyli jak zrobić jesienne ozdoby

Kiedy liście się czerwienią, w lesie rośnie wrzos, a z drzew spadają kasztany, zawsze nachodzi mnie ochota, żeby zabrać choć część tego piękna do domu. Na wyprawie do lasu udało mi się znaleźć nie tylko wrzos, ale też biały mech, żołędzie, zwiniętą w ruloniki korę, a także spory kawałek gałęzi brzozy. Do tego kilka kasztanów i liści z pobliskiego parku i można zacząć majsterkować :) 
 
Zaczęłam od uplecenia wianków z wrzosu. Ozdoby z tych kwiatów trzeba zrobić tego samego dnia, w którym się je zebrało, bo kiedy wyschną, zaczynają się kruszyć. Mimo to, gotowe ozdoby bez problemu można zachować na cały rok, jeśli tylko będziemy się z nimi delikatnie obchodzić. Roślina ta nie należy do giętkich, zatem wianek udało mi się skonstruować za pomocą nitki. Układałam kolejno malutkie bukieciki i nakładałam jeden na drugi, owijając je ciemnozieloną nicią. Wrzosu starczyło na mały i duży wianek. Wewnątrz małego wianka umieściłam kępkę białego mchu, który utworzył poduszeczkę dla zawiniątka z kory i żołędzia. Do tego parę kasztanów, jeszcze trochę kory i ozdoby na stół, czy też parapet gotowe :)


 
 
Z  pozostałych gałązek wrzosu ułożyłam bukiecik. Dno świecznika w kształcie klatki wyłożyłam odciętymi od bukietu zielonymi gałązkami wrzosu i ustawiłam na nich bukiet. Dzięki gałązkom na spodzie kwiaty pozostały w jednym miejscu. Jako dodatkowej ozdoby użyłam białego zawiniątka z kory brzozy i kawałka kory sosny.
 
 
 
 
Po skończonej pracy pomyślałam, że milo by było móc nosić jesień przy sobie :) I tak oto powstał wisiorek - niewielka buteleczka, w której udało mi się umieścić odrobinę białego mchu i krótką gałązkę wrzosu. W korek od buteleczki wbiłam szpilkę z oczkiem, dzięki czemu mogłam zawiesić buteleczkę na łańcuszku. Do tego lawendowa kokardka i już można zabrać jesień ze sobą :)
 
 
 
 
Rozłożyłam jeszcze kilka kasztanów, trochę liści i kawałek brzozy na parapecie i od razu poczułam się, jak na jesiennym spacerze po lesie.
 
 
 
 
Czy wy też lubicie ozdabiać dom tym, co daje nam przyroda? :)