czwartek, 12 lutego 2015

Japoński zwyczaj na Walentynki... czyli ręcznie robione czekoladki

Nadchodzą Walentynki, więc zapewne zastanawiacie się, co możecie podarować ukochanej osobie :) W Japonii z okazji tego święta jest zwyczaj, który bardzo mi się podoba, a mianowicie podarowywanie sobie ręcznie robionych czekoladek! W końcu z prezentem można nie trafić w czyjś gust, a czekoladki zawsze się zje :) Według japońskiego przepisu używa się ciemnej czekolady i roztapia ją ze śmietanką, co daje miękkie czekoladki, które się kroi. Przypominają trochę lodowe czekoladki i szybko się topią. Dlatego postanowiłam zrobić zupełnie inne czekoladki, proste, bardziej trwałe i łatwiejsze do dostarczenia! :)
 
 
 
 
Moje walentynkowe czekoladki są z białej czekolady :)  By uzyskać kształt serduszek, można wykorzystać silikonową foremkę. Ja użyłam plastikowej foremki, która została mi po ptasim mleczku w kształcie serduszek :)
 
 
 
 
Zaczęłam od przygotowania sobie różnych posypek głównie w kolorze różowym i białym. Użyłam perełek cukrowych, różowego cukru i cukrowych motylków :) Postawiłam foremkę na deseczce, dzięki czemu będzie ją później łatwiej przenieść do lodówki. Do każdego serduszka w formie wsypałam kolorowe posypki tak, by wypełniły całe dno :)
 
 
 
 

Czas roztopić czekoladę w kąpieli wodnej :) Do większego garnuszka nalałam wody mniej więcej do połowy i wstawiłam do niego metalową miseczkę do topienia czekolady. Taka miseczka ułatwia później nalewanie czekolady, bo ma z boku taki jakby dziubek :) Połamałam czekoladę na kostki, wrzuciłam do miseczki i całość postawiłam na kuchenkę. Gdy woda się zagotowała, czekolada zaczęła się topić. Wtedy można już wyłączyć kuchenkę, aby woda przestała wrzeć :)
 
 
 
 
Gdy czekolada się rozpuściła całkowicie, nalałam ją ostrożnie do foremki tak, by wypełnić całe serduszko. Kiedy wszystkie serduszka są pełne, można postukać trochę o stół deseczką, na której stoi forma, bo dzięki temu wyjdą pęcherzyki powietrza i puste miejsca zapełnią się czekoladą :) Tak przygotowane czekoladki wstawiamy do lodówki razem z deseczką :) Powinny być gotowe za około pół godziny, ale można je potrzymać w chłodzie dłużej dla pewności.
 
 
 
 
By wydostać czekoladki z formy wystarczy nacisnąć na każde serduszko z drugiej strony :) Przez posypkę w niektórych miejscach zostały pęcherzyki powietrza, ale taki już urok własnoręcznie robionych czekoladek :) Gotowe czekoladki można ładnie zapakować, bądź podać na ładnym talerzyku na deser. Są trwałe i można je przechowywać przez długi czas :) Po przetopieniu czekolada jest trochę bardziej krucha i łatwiej topi się w palcach, przez co sprawia wrażenie delikatniejszej :)
 
 
 
 
 
 
A już niedługo post jak zrobić bardzo szybkie i łatwe ciasteczka z wafli i czekolady :)
 
 
 
 
Czy spróbujecie zrobić takie urocze czekoladki z posypką? :)