środa, 4 lutego 2015

Pada śnieg, pada śnieg... czyli komplet biżuterii inspirowany zimą

Długo wyczekiwana zima wreszcie nadeszła i wszystko pokryło się białym puchem :) Uwielbiam patrzeć na padający śnieg i obserwować śnieżynki :) Zawsze mnie to do czegoś inspiruje! Tym razem zrobiłam komplet biżuterii ze śnieżynkami :) Na komplet składają się naszyjnik, bransoletka i kolczyki. Przyznam, że coś takiego chodziło mi po głowie od świąt, jednak wtedy zamierzałam użyć czerwonej kokardki i koralików. Zima jednak zainspirowała mnie do użycia ozdób w kolorze lodowego błękitu, dzięki czemu biżuteria jest bardziej uniwersalna, można ją nosić całą zimę, a nie tylko w święta :)
 
 
 
 
Do wykonania tego kompletu biżuterii użyłam zawieszek w kształcie śnieżynek, które odpięłam od starego łańcuszka do spodni :) Takie łańcuszki przy spodniach były modne kilka lat temu. Nigdy go nie nosiłam, a teraz znalazłam dla niego lepsze zastosowanie :) Wykorzystałam jednak same śnieżynki, bo łańcuszek był zbyt gruby jak na biżuterię.
 
 
 
 
Komplet jest w kolorze srebrnym. Użyłam łańcuszka do tworzenia biżuterii sprzedawanego na metry. Naszyjnik nie jest zbyt długi. Wykorzystałam do niego 45 cm łańcuszka. Na jego końcach przymocowałam po jednym srebrnym kółeczku, a do jednego z nich doczepiłam srebrną zapinkę - karabińczyk :)
 
 
 
 
Do wykonania naszyjnika użyłam tylko jednej śnieżynki. Przypięłam ją na środku łańcuszka za pomocą aż trzech kółeczek, by śnieżynka wisiała trochę niżej. Ponad śnieżynką zawiesiłam małą kokardkę zrobioną ze wstążki w błękitno białą krateczkę :) Przewiązałam kokardkę na środku błękitną nicią. Z tyłu kokardki zaczepiłam o nić małe kółeczko i przyczepiłam je do pierwszego z kółeczek, na których wisi śnieżynka - dzięki temu kokardka znajduje się nad śnieżynką :) Do łańcuszka doczepiłam także po trzy okrągłe koraliki w kolorze lodowego błękitu :)
 
 
 
 
Bransoletkę wykonałam podobnie jak naszyjnik. Użyłam 18 cm srebrnego łańcuszka i do jednego końca przymocowałam karabińczyk. Na drugim końcu nie dodawałam kółeczka do zapinki, bo oczka łańcuszka są na tyle duże, że można przypiąć do nich karabińczyk w dowolnym miejscu, regulując w ten sposób szerokość bransoletki :) Do bransoletki przypięłam aż pięć śnieżynek. Nad środkową śnieżynką przypięłam kokardę, tak samo jak w przypadku naszyjnika. Ta jedna środkowa śnieżynka także wisi aż na trzech kółeczkach, a do pierwszego od góry jest przyczepione kółeczko z kokardką :) Bransoletkę ozdobiłam sześcioma błękitnymi koralikami. Do zamocowania ich użyłam szpilek z płaską główką do tworzenia biżuterii. Moje były trochę za długie, więc każdą przycięłam kombinerkami. Po nadzianiu koralika na szpilkę, górną część szpilki zakręcałam na kształt oczka za pomocą specjalnych kombinerek do wykręcania drucików :) Powstałe w ten sposób zawieszki z koralikami przymocowałam do bransoletki za pomocą dodatkowych małych kółeczek.




Z pozostałych dwóch śnieżynek, jakie mi zostały, zrobiłam kolczyki :) Użyłam srebrnych bigli, do których przyczepiłam błękitne koraliki. Koraliki w tym przypadku przyczepiłam inaczej, niż przy bransoletce czy naszyjniku. Wykorzystałam odcięte od szpilek kawałki drucików. Najpierw wygięłam w oczko jeden koniec drucika, nawlekłam na niego koralik, a następnie zgięłam w oczko drugi koniec drucika. Zostawiłam je troszkę odgięte, by przymocować jedno oczko do oczka w biglu, a do drugiego oczka przypiąć śnieżynkę :) Dopiero potem zagięłam oczka do końca, by  już się nie rozłączyły :)




Czy lubicie biżuterię ze śnieżynkami? :)